|
|
Test: Renault Twingo II 1.2 16V - Każdy lubi budyń! |
Konkurencja wśród małych samochodów staje się coraz bardziej zacięta a cały segment tego typu pojazdów uległ na przestrzeni ostatnich 10 lat mocnemu rozwojowi. Gdy w 1993 roku Renault zaprezentowało pierwsze Twingo, musiało ono stanąć do walki o klienta z 12 konkurentami występującymi pod szyldami 9 marek. W 2007 roku, druga generacja tego modelu miała już 26 konkurentów oferowanych przez 15 producentów. Przed małym Renault stoi trudne zadanie wynikające nie tylko z zupełnie innej sytuacji panującej na rynku. Odświeżone w 2012 Twingo II jest jak kontynuacja kasowego filmu: ma słynnego poprzednika a więc wymaga się od niego znacznie więcej niż wygranej walki z aktualnymi konkurentami. Czy dziś Twingo II jest równie innowacyjne i charyzmatyczne jak Twingo w 1993 roku? Przetestowaliśmy: Renault Twingo 1.2 16V 75 KM.
|
Druga generacja Renault Twingo została zaprezentowana w 2007 roku i w podstawowych kwestiach jest tożsama z poprzednikiem. Wciąż mamy do czynienia z jednobryłowym nadwoziem, charyzmatycznym wnętrzem i przesuwaną tylną kanapą. Model na rok 2012 przeszedł delikatny facelifting i taki właśnie egzemplarz w kolorze kości słoniowej dostaliśmy do testu.
Renault Twingo II po Faceliftingu
Zmiany objęły przede wszystkim przedni pas nadwozia. Pojawił się na nim dekoracyjny element w kolorze błyszczącej czerni z centralnie umieszczonym logo producenta. Duże wrażenie robią przednie światła z czarnym wnętrzem. Koniecznie zwróćcie uwagę na wyprofilowane w ich wnętrzu brewki - spojrzenie Twingo jest dzięki nim godne miejskiego wojownika. Nieco niżej ulokowano okrągłe klosze, skrywające za sobą światła przeciwmgłowe i postojowe. Taki układ jest jakby wprost przeniesiony z samochodów rajdowych. Duży wlot powietrza z poziomą, błyszczącą belką to idealne zwieńczenie koncepcji, skrywającej jeszcze jeden stylistyczny smaczek. Popatrzcie na samochód z profilu a dostrzeżecie jego mocno zarysowaną i wysuniętą do przodu szczękę. Przód nowego Twingo jest naprawdę świetny co cieszy tym bardziej, że został stworzony w oparciu o nową identyfikację stylistyczną marki i już wkrótce wszystkie modele Renault będą podobnie nacechowane.
Niestety entuzjazm wywołany przepiękną stylistyką przodu skutecznie gasi wycieczka po pozostałej części nadwozia która po prostu nie nadąża, lub jak każe klasyk - nie nadanża za stylistyką przodu. Cały profil od końca przednich błotników i tył nadwozia nowego Twingo rozczarowuje. Jest przewidywalny i pozbawiony polotu - zupełnie nie pasuje do tętniącego energią przodu. Jest takie powiedzenie odnoszące się do wyglądu niektórych kobiet: z tyłu liceum z przodu muzeum. Z nowym Twingo jest na odwrót.
Renault Twingo II z atrybutami miejskiego wojownika
I projektanci dobrze o tym wiedzą dlatego wyposażyli samochód w bardzo duże lusterka zewnętrzne, przekazujące kierowcy pełen obraz sytuacji panującej za samochodem oraz działający ze zmienną siłą układ kierowniczy - na parkingu kierownica niemal sama się obraca. Zrobili dosłownie wszystko by zachęcić kierowców do parkowania tyłem, bo tylko ta pozycja gwarantuje zamaskowanie ich lenistwa i podkreślenie największego atutu Twingo - przodu. Tak, jestem jego wielkim fanem!
Kilka wisienek na torcie Renault Twingo
Sytuację ratują idealnie wpisujące się w charakter samochodu '15 calowe alufelgi i barwa nadwozia. Uwydatniający poszerzone nadkola i inne przetłoczenia karoserii kolor kości słoniowej na żadnym innym samochodzie nie wygląda tak atrakcyjnie jak na Renault Twingo. Testowany egzemplarz został wyposażony w dodający smaczku całemu nadwoziu pakiet zawierający w sobie obudowy lusterek i końcówki bocznych listew w kolorze różu fuksji. Twingo czuje się świetnie z dodatkowym makijażem.
Wnętrze Twingo II nawiązuje do poprzednika
Wnętrze nowego Twingo kryje w sobie najwięcej zmian ale wciąż jest przepełnione rozwiązaniami z poprzedniej generacji modelu. Mamy tutaj przesuwaną tylną kanapę, która może mieć połączone oparcie lub za dopłatą, tak jak w przypadku testowanego egzemplarza, dwa niezależnie siedzenia z regulacją pochylenia oparć. Opcjonalne fotele, można przesuwać o nieco ponad 20 cm, regulując tym samym ilość miejsca na nogi dla pasażerów tylnej kanapy lub pojemność bagażnika (165 l. - 959 l.). Warto wspomnieć, że regulacja siedzisk jest możliwa również od strony bagażnika. Podobnie jak w poprzedniku zegary powędrowały na środkową część deski rozdzielczej. W tradycyjnym miejscu pozostał jedynie okrągły, przeniesiony jakby z Mini, obrotomierz. Ostatnim akcentem odwołującym się do poprzednika jest pochylone radio - jego obsługa jest prosta aczkolwiek trzeba się trochę do niej przyzwyczaić.
Renault Twingo zostało zbudowane na płycie podłogowej znanej z Clio II. Na brak przestrzeni z pewnością nie mogą narzekać pasażerowie na przednich, przyjemnie twardych i sprawdzających się nawet podczas dłuższych podróży fotelach. Siadając za kierownicą nowego Twingo osoby jeżdżące wcześniej samochodem Renault od razu poczują się jak u siebie. Światła i klakson włączane na dźwigni kierunkowskazu to klasyka gatunku. Nieco niefortunnie, bo tuż nad lewym kolanem umieszczono włącznik tempomatu. Jest to największa ergonomiczna wpadka w tym samochodzie. Na szczęście wystarczy jednorazowa aktywacja a korekty prędkości można wprowadzać poprzez przyciski umieszczone na kierownicy. Drugą, dość uciążliwa wada ujawnia się podczas podróży kierowcy z dwoma pasażerami. Gdy już jeden z nich zajmie miejsce na tylnej kanapie i ponownie rozłoży przedni fotel, okaże się, że ten nie wrócił on do wcześniej wybranej pozycji a jedynie do ustawienia domyślnego. W jednym zdaniu - po każdym złożeniu/rozłożeniu fotela, koniecznie jest ponowne jego ustawienie.
Wnętrze Twingo z linią wyposażenia Dynamique
Testowany egzemplarz był w bogatej wersji Dynamique doposażonej o kilka pozycji z listy wyposażenia opcjonalnego. Z pewnością mogę polecić kierownicę wykończoną skórą. Pewnie leży w dłoniach i zapewnia komfortowe warunki pracy. Drugą polecaną opcją jest automatyczna klimatyzacja, z łatwością chłodząca wnętrze Twingo. Jeśli masz powyżej 185 cm, warto dodatkowo zapłacić za regulowaną wysokość fotela kierowcy. Co prawda nawet w najniższej pozycji, siedziałem odrobinę zbyt wysoko, ale gdyby nie regulacja z pewnością byłoby znacznie mniej wygodnie. Fabryczne radio z MP3 całkiem nieźle gra, czego niestety nie można powiedzieć o wbudowanym zestawie głośnomówiącym z Bluetooth. Z punktu widzenia kierowcy sprawuje się znakomicie, niestety rozmówcy narzekali na słabą jakość dźwięku.
Renault Twingo z silnikiem 1.2 16V to dusigrosz!
Pod maską testowanego Renault Twingo pracował benzynowy, szesnastozaworowy silnik benzynowy o pojemności 1.2 i mocy 75 KM, co w połączeniu z niską masą samochodu (950 kg) zapowiada całkiem niezłe osiągi. Nic z tych rzeczy. Twingo 1.2 16V jest ospałe a każdej próbie wyprzedzenia innego samochodu towarzyszy wewnętrzy głos śpiewający "U drzwi Twoich stoję Panie". Co prawda silnik szybko reaguje na dodanie gazu, ale zupełnie obojętna pozostaje na to wartość prędkości samochodu wskazana na czytelnym, cyfrowym wyświetlaczu. Podobnie jak - i tutaj zgrabnie przejdę do największego atutu Renault Twingo - wskaźnik poziomu paliwa. Jeśli śledzicie nasz profil na facebooku, z pewnością widzieliście post ze zdjęciem dokumentującym średnie spalanie z dystansu 320 km na poziomie 4,7 l. W ciągu całego testu pokonaliśmy 750 km a w baku pozostało jeszcze paliwa na przejechanie około 100 km. Imponujący wynik, zważywszy na fakt, iż zbiornik w Twingo ma pojemność zaledwie 40 l. a test rozpoczął się w Warszawie, dosłownie chwilę przed EURO 2012, kiedy drogi dojazdowe do stolicy niczym nie różniły się od ogromnego placu budowy. Podczas miejskiej jazy spalanie wzrasta do około 7,0 l. na 100 km i chcąc utrzymać się w peletonie startujących spod świateł samochodów trzeba trochę "namachać" dźwigną zmiany biegów, co nie jest specjalnie męczącą czynnością, z uwagi na precyzyjną skrzynię i miły opór stawiany przez drążek podczas zmiany przełożeń.
Podsumowanie testu Renault Twingo 1.2 16V 75 KM
Renault Twingo 1.2 16V to miły, miejski samochodzik który o ile nie macie dużej rodziny ani ambicji zebrania zdjęć ze wszystkich fotoradarów ustawionych wzdłuż waszej trasy, sprawdzi się również podczas dalszych podróży. Na plus na pewno zaliczam dwustopniowy układ kierowniczy - na parkingu wyśmienity, przy wyższych prędkościach precyzyjny oraz duże lusterka i przepiękny przód. Nie ma on co prawda jakiegokolwiek wpływu na przyjemność z jazdy, ale naprawdę miło jest go zobaczyć zaraz po otwarciu bramy garażowej, tym bardziej, że mało rzeczy psuje humor o poranku w równym stopniu co widok "zadka" Twingo. Ostatnią ze szczególnie wyróżniających się cech są dwa, regulowane niezależnie od siebie fotele. Możliwość nie tylko przesuwania siedziska ale i regulacji kąta oparcia sprawia, że na tylnej kanapie małego Twingo można poczuć się jak w samochodzie większym o co najmniej trzy klasy. Silnik 1.2 16V to uczciwa wymiana osiągów na niskie zużycie paliwa, więc niech każdy z was sam oceni tę jednostkę napędową pod względem osobistych oczekiwań. Minusy to drobnostki, jednak jak wiemy to właśnie drobiazgi są najbardziej denerwujące. Brak pamięci ustawień przedniego fotela pasażera to zbędny zgrzyt w udanej konstrukcji nowego Twingo. Największą wadą jest jednak brak spójności stylistycznej całego samochodu. Twingo wygląda jakby było stworzone przez dwa zespoły projektantów. Ten odpowiedzialny za tył nadowozia z pewnością charakteryzował się tweedowymi marynarkami.
|
|
Prezentacja nowego modelu zawsze jest doskonałą okazją do podsumowań. Jeżeli czytałeś poprzednie opisy samochodów Renault z pewnością dostrzegłeś, iż kładę duży nacisk na innowacje wprowadzone przez tę firmę. Był Espace - pierwszy, europejski van, Scenic pierwszy kompaktowy van a teraz...
Renault Twingo II Informacje o modelu Nasz Test Dane techniczne Wymiary Spalanie Zdjęcia Tapety na pulpit
Z ostatniej chwili...
|
|
Szukasz informacji o innej marce?
Zespół motoryzacyjnie24.pl przygotował kompleksową bazę danych z informacjami na temat wszystkich modeli samochodów.
Wybierz:
|
|
|
|
|
Newsy: Najnowsze aktualizacje |
   
|
|
|