W zeszły weekend Mercedes zorganizował akcję Bezpieczna Zima w Zieleńcu. Jednak kto by się przejmował nauką zakładania łańcuchów na koła w sytuacji gdy śniegu było tyle samo co włosów na głowie Tellego Savallasa a wszystkie prezentowane modele miały napęd na cztery koła. Jest też trzeci powód, który odwiódł nas od typowo zimowych przygód z samochodem i to właśnie on zdefiniował charakter tego spotkania...
Jestem zagorzałym zwolennikiem tego typu eventów z przynajmniej jednego powodu. W krótkim odstępie czasu porównałem dwa samochody. Obydwa terenowe, z napędem 4Matic. Możliwość natychmiastowej przesiadki z jednego samochodu do drugiego pokazuje jak diametralne są różnice w ich charakterach. Już przedstawiam aktorów grających pierwszoplanowe role.
Mercedes G 500 - 388 powodów by go mieć.
Mercedes Klasy G jest jednym z najbardziej charakterystycznych modeli Mercedesa. Jego klasyczna linia nadwozia jest powszechnie znana i możecie myśleć, że oferuje on właściwości terenowe, które można ocenić jako doskonałe. Ja też tak myślałem do czasu, aż nie usiadłem za jego kierownicą, bo to co oferuje G Klasa sprawia, że doskonałość to zbyt mało.
Odrobina historii
Zacznijmy od początku. Pierwszy Mercedes Klasy G został wyprodukowany w 1979 roku, w tym samym roku urodziła się Joanna Krupa. Cóż, G Klasa trzyma się znacznie lepiej a przeszła tylko dwa liftingi. Ostatni z nich w 2012 roku a w Zieleńcu był dostępny model '2014 z diodami LED i pełną paletą dodatków.
Wśród nich najważniejszym jest benzynowe, wolnossące V8 o mocy 388 KM. Z tym silnikiem spotkałem się już przy okazji testowania Mercedesa S 500 W221 ale wtedy jego dźwięk, choć imponujący był stłumiony by doskonale współgrać z klasą samochodu. W G500 brzmi zupełnie inaczej, brzmi jakby za każdym dodaniem gazu otwierały się bramy piekieł i sam lucyfer regulował jego głośność. Imponująco gardłowe brzmienie jest zasługą speców z AMG. To właśnie oni przygotowali opcjonalny układ wydechowy, który na szczęście został zakreślony przez osobę konfigurującą opisywaną G-Klasę. Doznania akustyczne potęgują odczucie przyspieszenia - 6,1 s. od 0 do 100 km/h wprawia w osłupienie ale te V8 zacznie za chwilę imponować Wam jeszcze bardziej. Samochód waży 2530 kilogramów i ma współczynnik oporu powietrza Cw 0,54.
Oczywiście Mercedes Klasy G ad 2014 może być wyposażony w szereg systemów bezpieczeństwa i ułatwiających jazdę w terenie. Samochód jest wyposażony w trzy mechanizmy różnicowe i każdy z nich można zablokować ale na Boga... ten silnik! Ile on daje przyjemności z jazdy... Do tego jest połączony z siedmiostopniową, automatyczną skrzynią biegów a kierowca może manualnie zmieniać przełożenia za pomocą manetek umieszczonych za kierownicą. Przeżycie jest nie do opisania, coś jak Rober Kubica w Panzerkampfwagen VI B Königstiger - najcięższym czołgu II wojny światowej użytym w boju.
Wróćmy na ziemię, najlepiej tę mieloną przez G-Klasowy napęd na cztery koła. Nawet Jagienka ze Zgorzelic mogłaby się od niego uczyć jak ratować z opresji. Jedno jest pewne - tam gdzie wjechałem siedząc wygodnie w kabinie "der Geländewagen" w życiu i za żadne pieniądze nie poszedłbym nawet pieszo. Samochód został zbudowany na ramie, ma sztywne osie a tradycyjne resory piórowe zastąpiono sprężynami śrubowymi i amortyzatorami gazowymi. A do tego ma drążki Panharda, magiczne rozwiązanie przenoszące siły poprzeczne od kół i ustalające poprawną geometrię. To wszystko sprawiło, że czułem się pewnie. Ręka mi drżała ale serce nie. To znakomita puenta. Tylko nie sprawdzajcie czyjego autorstwa.
Mercedes ML 350 BlueTEC - połączenie luksusu z luksusem.
Jeśli jesteś naszym kumplem z Facebooka, już wiesz, że napisałem o nowym ML jako o połączeniu luksusu z... luksusem. Tak jest w istocie. Tutaj "troglodytowe" wrażenia z jazdy ustępują miejsca nieskończonej oazie ciszy i spokoju. Nawet gdy pod maską pracuje wysokoprężny silnik.
Poprzednia generacja ML'a gościła na motoryzacyjnie24.pl - zobacz test: Mercedesa ML 320 CDI. Ta nowa jest jednak zupełnie inna. O ile ostatnia generacja - W164 była rozwinięciem swojego poprzednika o tyle ta najnowsza - W166 to zupełna nowość.
Jest bardzo luksusowa. Na tyle, że siedząc w jej wnętrzu czułem się jakbym został odgrodzony od otoczenia dźwiękoszczelną bańką. Musisz jednak wiedzieć - żadna bańka nie ma takiego wyposażenia. Skórą wykończono nie tylko fotele ale i deskę rozdzielczą. Same fotele są podgrzewane, wentylowane a nawet oferują masaż. Jeden z nich był tajski... i tak chcę go zapamiętać.
Systemy bezpieczeństwa
Przejażdżka nową klasą M to wymarzona okazja by poznać najnowsze systemy bezpieczeństwa jakie oferuje Mercedes. Najciekawszym według mnie jest tak zwany pakiet wspomagania jazdy PLUS będący wyposażeniem opcjonalnym. Zawiera się w nim kilka systemów a zacznę od aktywnego asystenta utrzymania pasa ruchu. Nazwa z pewnością już wszystko wytłumaczyła ale Mercedes nieco rozwinął tę koncepcję. Samochód informuje kierowcę poprzez wibrację kierownicy o niezamierzonej zmianie pasa ale jeśli ten nie zareaguje to system jest w stanie przyhamować odpowiednie koła korygując tor jazdy.
Z aktywnym asystentem martwego punktu spotkałem się w E-Klasie po liftingu. W skrócie sprawy mają się następująco. Jeśli w obszarze "martwego pola" znajduje się inny pojazd to na lusterku zewnętrznym pojawia się pomarańczowy trójkąt ostrzegawczy. Jeśli pomimo tego zechcemy zmienić pas ruchu to kontrolka zmieni swój kolor na czerwony, we wnętrzu samochodu rozlegnie się dźwięk ostrzegawczy a system rozpocznie procedurę przyhamowania kół by zapobiec kolizji. Całość działa bardzo intuicyjnie.
Trzecim elementem pakietu wspomagania jazdy PLUS jest system automatycznego utrzymywania odległości DISTRONIC PLUS. Umożliwia on zadanie czasowego odstępu od poprzedzającego samochodu i prędkości maksymalnej z jaką ma poruszać się nasz pojazd. Po aktywacji Mercedes ML sam utrzymuje bezpieczny odstęp i reguluje prędkość z jaką się porusza. Rozwiązanie idealne na autostrady ale chyba najbardziej przydatne podczas jazdy w korku.
Każdy obszar nowego ML oferuje dodatki maksymalnie umilające podróż. Opcjonalnie dostępna jest podgrzewana kierownica co jest dość znanym już gadżetem ale uchwyty na kubki z regulacją temperatury to wyjątkowo ciekawa propozycja. Można wybrać poziom grzania w przedziale od 8 do 55 stopni Celsjusza. Poranna kawa w domu? ML wydaje się lepszym miejscem tym bardziej z multimedialnym systemem dla pasażerów na tylnej kanapie. Składa się on z dwóch monitorów o przekątnej 20,3 cm umieszczonych za zagłówkami na przednich fotelach. W zestawie są dwie pary bezprzewodowych słuchawek i pilot. Można oglądać filmy lub podłączyć konsolę do gier a co ważne monitory pracują niezależnie od siebie. Z opcjonalnym tunerem w nowej Klasie M można oglądać także telewizję.
Audio: Bang & Olufsen
Dla mnie jednak bardziej intrygujący był system audio sygnowany marką Bang & Olufsen. Nagłośnienie klasy high-end z 14 głośnikami o całkowitej mocy 1200 W i subwooferem oraz głośnikami średnio i niskotonowymi umieszczonymi w drzwiach przednich i tylnych zdecydowanie umilały podróż. Zestaw jest tym bardziej godny polecenia, ponieważ na doznania dźwiękowe pochodzące od jednostki napędowej nie ma co liczyć za sprawą wzorowego wyciszenia kabiny nowej Klasy M.
Mercedes ML: 350 BlueTEC
Sam silnik również zaskakuje. Jest to wysokoprężne V6 z Common Rail opartym na piezoelektrycznych wtryskiwaczach. Dawkują one paliwo pod ciśnieniem do 1600 barów. Jednostka osiąga maksymalną moc 258 KM i moment obrotowy 620 Nm. Niestety nie miałem okazji posłuchać pracy silnika "na zimno" ale podczas jazdy jego ścieżka dźwiękowa bardziej przypominała jednostkę benzynową niż klasycznego "Diesla". Podobnie jak osiągi. Mercedes ML 350 BlueTEC przyspiesza od 0 do 100 kmh w 7,4 s. a jego prędkość maksymalna wynosi 224 km/h. Średnie zużycie paliwa to katalogowo pomiędzy 6,8 l. a 7,4 l./100 km.
Linia Bluetec
Klasa M 350 BlueTEC ma alternator, którego system zarządzania umożliwia odzyskiwanie energii kinetycznej a jeśli silnik nie potrzebuje pełnego chłodzenia to żaluzje osłony chłodnicy ustawiają się w pozycji zapewniającej jak najlepszy opływ powietrza.
Podsumowanie.
Prawda jest taka, że do Zieleńca pojechałem wyłącznie w jednym celu. Chciałem wreszcie poczuć potęgę G Klasy. Ten samochód jest przebojem typu evergreen. Nigdy się nie zestarzeje i wciąż poprawia humor. To kawał motoryzacyjnej charyzmy a G 500 jest czymś wyjątkowym. 95% przyjemności jaką daje ten samochód, przynajmniej dla mnie, to silnik. Wspaniały kawał inżynieryjnej roboty. Podkreślony wydechem AMG, który idealnie wpisuje się w charakter samochodu. Ale nie można zapominać o tym co w Klasie G jest naprawdę istotne. To wola walki w terenie. Pod tym jak i pod każdym innym względem ten samochód jest niesamowity. Nie można go zaszufladkować. Nikogo nie udaje. Za to daje poczucie obcowania z legendą, z doskonałością stworzoną przez człowieka. Owszem, mógłby prowadzić się lepiej a jego wnętrze jest ciasne ale gdybyś spytał mnie o wady G 500 to nie potrafiłbym wskazać ani jednej...
|