hej!

Mój Peżocik właśnie przekroczył 270 tys na liczniku i niestety zauważyłem niepokojący objaw ubywania oleju, który po przygazowaniu objawia się niebieską chmurką z rury wydechowej. Muszę jeszcze dokładnie obliczyć ile oleju spala na 1000 km ale mam wrażenie, że jest go już całkiem sporo. Odpala normalnie, przyspieszenie równiez nie uległo zmianie ale martwią mnie te ubytki oliwy.

I teraz pytanie co dalej, czy silnik remotnować? Może uda się wymienić same pierśćienie?
Jaki to może być koszt, żebym przypadkiem nie przewyższył wartośći samochodu

Albo kupić używany silnik? Jak myślicie?